Za ciepło, by egzystować...
Mimo tego, miniona sobota była przecudna.
Jeśli ktoś kiedykolwiek wspomniał, że Luxtorpeda nie jest warta zobaczenia ich na żywo, to grubo się myli. Najpiękniejszy zespół polski, jaki dane mi było oglądać. No i oczywiście, niezawodne Toxic Mushrooms, dzięki którym ciary koncertowe miały miejsce, no i wzruszenie na "Pomimo wszystko"...
Chcę powtórkę. No, może prócz części z mega bolącym karkiem (skutki headbangingu i lądawania na barierkach, gdy za twoimi plecami ludzie szaleją w pogo..).
Tęsknię. Ale to dobry rodzaj tęsknoty. Coś w stylu, fajnie by było znów się zobaczyć, ale nie wiem, czy to będzie możliwe. Nevermind.
Wrzesień coraz bliżej, a wraz z nim nowe wyzwania..Kurs prawa jazdy, kolejny rok do przodu, może parę niespodziewanych zwrotów życiowych...Tak wiele nieznanego.
A najważniejsze, to to, bym pozostała sobą.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz