poniedziałek, 6 lipca 2015

#2

Dzień wolny od pracy, niby nic takiego, a jak cieszy.

Chyba, że dowiadujesz się, że zamiast odłożyć więcej pieniędzy z pensji na prawo jazdy, musisz kupić nowy czytnik e-booków, bo staremu zachciało się mieć pajęczynę na ekranie (firmo GoClever, zainwestuj w twardsze szkło na ekranach!).

Dzień z dala od pracy, a zatem masa rzeczy do zrobienia. Wyjazdy, zakupy, wizyty u lekarzy, składanie papierów, robienie porządków i załatwianie spraw niedokończonych. W biegu przeczytanych kilka stron/rozdziałów książki. No i oczywiście, to wszystko w towarzystwie muzyki w słuchawkach.

Właśnie, skoro jestem już przy temacie muzyki...

Szukam ostatnio wykonawców, którzy odświerzą moją codzienną playlistę. Pomijając Misfits i Judas Priest, nie znalazłam na razie niczego, co by mnie satysfakcjonowało (pomijam klasyki takie jak Iron Maiden, Metallica czy AC/DC, które są klasą samą w sobie i bez nich moja playlista byłaby bez sensu). Pytanie zatem do Was, co polecacie? Zwłaszcza na tak ciepłe dni?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz