poniedziałek, 13 lipca 2015

#3

Dzień wolny od pracy jest jak woda na pustyni. Bardziej niż potrzebny.

Wróciłam dzisiaj do książek, od których miałam parę lat przerwy, zakupiłam też "Czerwoną Królową"...Historia dynastii Tudorów bardzo.

Trasa...Dzisiaj nabrzeże, a w drodze powrotnej korek, bo zderzenie osobówki z tirem..Ciała nie zabrano do tej pory, pierwszy raz widziałam coś takiego. Ale dość o tragediach.

Znalazłam dzisiaj w miejscowej księgarni (w której to panie ekspedientki zawsze są uśmiechnięte i potrafią doradzić) dwa znakomite zbiory tomów ze Star Wars..chyba czas naciągnąć tatę na zakupy. Nie ma litości.

A na koniec, parę pociesznych twarzy.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz