Wróciłam dzisiaj do książek, od których miałam parę lat przerwy, zakupiłam też "Czerwoną Królową"...Historia dynastii Tudorów bardzo.
Trasa...Dzisiaj nabrzeże, a w drodze powrotnej korek, bo zderzenie osobówki z tirem..Ciała nie zabrano do tej pory, pierwszy raz widziałam coś takiego. Ale dość o tragediach.
Znalazłam dzisiaj w miejscowej księgarni (w której to panie ekspedientki zawsze są uśmiechnięte i potrafią doradzić) dwa znakomite zbiory tomów ze Star Wars..chyba czas naciągnąć tatę na zakupy. Nie ma litości.
A na koniec, parę pociesznych twarzy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz